Forum Osada Fantasy... Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
RUDERA (nowa karczma :P)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Osada Fantasy... Strona Główna -> Ruiny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunarie Srebrzystooka
Kapłanka i Czarownica



Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1395
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: Laurelindorenan

PostWysłany: Wto 20:30, 21 Lis 2006    Temat postu: RUDERA (nowa karczma :P)

*Po jakimś czasie ucieczki najwyraźniej udało im się zgubić prześladowców. Cała zgraja znalazła się w głębi lasu, który był o wiele mroczniejszy i bardziej ponury niż ten, który znali dotychczas. Nagle wśród drzew ukazała się mała polanka, a na niej opuszczony, niemalże walący się budynek. Nie wyglądał zbyt zachęcająco.*

O, spójrzcie. Nowa karczma. *mruknęła czarownica z ledwo wyczuwalnynm sarkazmem i ruszła przed siebie*


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lunarie Srebrzystooka dnia Wto 21:40, 21 Lis 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagrida Złotobrewa
Błazenka, Maskotka



Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 1061
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 32/777
Skąd: z lasu.

PostWysłany: Wto 20:48, 21 Lis 2006    Temat postu:

*bez słowa ruszyła za czarownicą. Szły obok siebie w stronę rudery, mimo że ta wyraźnie nie życzyła sobie ich wizyty* Zawsze marzyłam o takim domu *szepnęła całkiem szczerze* Ponurym i odstraszającym... Pewnie pusty, nie? *spojrzała na Lunę z nadzieją, ale ta milczała* Powinnam się przyzwyczaić *skomentowała cicho. Zatrzymały się przed ciężkimi drewnianymi drzwiami okutymi żelazem, ozdobionymi mosiężną kołatką w kształcie czaszki. Drewno było w zadziwiająco dobrym stanie, w przeciwieństwie do reszty. Luna pchnęła jedno ze skrzydeł, które z dziwnym jękiem uchyliło się, ukazując ciemne wnętrze. Powiało kurzem, pajęczynami i zgnilizną. Bez wahania przekroczyły próg, a za nimi Morgoth i Rath, którzy doń dołączyli. Romenna i Sindari zostali gdzieś na zewnątrz, oglądając podwórze, równie zresztą ponure i pełne dziwactw* Kolejny etap? *szepnęła, nie oczekując odpowiedzi; nikt się nie odzywał*

[proponuję nazwać temat RUDERA Very Happy]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lunarie Srebrzystooka
Kapłanka i Czarownica



Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1395
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: Laurelindorenan

PostWysłany: Wto 21:49, 21 Lis 2006    Temat postu:

*nagle, jakby chcąc udowodnić, że dla tej grupki osób niemożliwa jest spokojna sielanka, z oddali dało się słyszeć krzyki. Jakimś cudem wieśniacy ich odnaleźli... i chyba byli dość agresywnie nastawieni.*
Hag, Morgoth, Sindari... chyba nadeszła chwila, gdy wasza broń znowu ma pokazać, do czego jest stworzona *powiedziała spokojnie czarownica i kątem oka zerkając na wybiegających wojowników, powoli ruszyła przed siebie. Jej różdżka zabłysła lekko i rozświetliła wnętrze rudery*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Romenna Natiale
Pani Zagrody



Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 649
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: Trochę tu, trochę tam...

PostWysłany: Wto 22:14, 21 Lis 2006    Temat postu:

*do budynku weszła Romenka* Nie mam ochoty oglądać tej bitki. *po czym rozglądnęła się po pomieszczeniu* Nooo... To jest to. Ciemno, brudno i pełno pajęczyn. Hmm... Trzeba zorganizować jakieś meble, bo te tu... *skinęła na połamane ławy* to chyba nie będą mogłby na służyć. Może zajmiemy się tym, zanim wyzabijają tych wszystkich wieśniaków?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
elfka Ireth
Elfia Włóczykijka



Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: ze starej fotografii

PostWysłany: Śro 1:16, 22 Lis 2006    Temat postu:

*Nie wiedzieć skąd (ku niezadowoleniu większości) zjawiła się Ireth.* Cholera. Muszę się nauczyć, że wy zawsze musicie być w centrum żałosnej bijatyki. *Wyrzuciła jednym tchem. Nie było w niej ani cienia tej spokojnej i ułożonej elfki, którą widzieli ostatnio.* Wybaczcie. Ja wam w tym nie pomogę. *Dodała i otworzyła drzwi walącego się budynku. Była wyraźnie wściekła i coś wszystkim mówiło, że jej rozżalenie nie ma nawet najmniejszego związku z ich "żałosną bijatyką".*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sindarion Maloneos
Trubadur



Dołączył: 03 Maj 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: Shire

PostWysłany: Śro 17:07, 22 Lis 2006    Temat postu:

Sindari rzucił okiem na ruderę... obskurna i rozwalona sprawiała wrażenie jakby się miała zaraz doszczętnie rozpaść* Nie wyobrażam sobie za bardzo mieszkania tutaj * mruknął pod nosem. Nagle zobaczył nadbiegających wieśniaków. Byli jeszcze dosyć daleko, ale mimo to wziął do ręki łuk i stanął za drzewem...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lunarie Srebrzystooka
Kapłanka i Czarownica



Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1395
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: Laurelindorenan

PostWysłany: Śro 17:14, 22 Lis 2006    Temat postu:

*Powolnym krokiem ruszyła przed siebie, non stop się potykając. Coś zachrupotało jej pod stopami- spojrzała w dół. Były to kawałki potłuczonego szkła oraz ludzkie i zwierzęce kości...*
Nie podoba mi się to *mruknęła pod nosem, zaglądając do drugiego pokoju, na wpół zawalonego gruzem. Na ścianie wymalowane były dziwne symbole*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagrida Złotobrewa
Błazenka, Maskotka



Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 1061
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 32/777
Skąd: z lasu.

PostWysłany: Śro 17:39, 22 Lis 2006    Temat postu:

*Wieśniacy biegli w sporej grupie, byle jak, wrzeszcząc coś niezrozumiałego i wymachując dość...marnym uzbrojeniem* To będzie masakra *mruknęła do towarzyszy, wyjmując nieśpiesznie miecz*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rathes Shilene
Pani Cienia



Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1550
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: ...z dawnego uśmiechu

PostWysłany: Śro 19:07, 22 Lis 2006    Temat postu:

*zmarszczyła brwi i zawahała się, potem jednak pewnym krokiem wyszła przed karczmę* Nie, nie będzie. Rozpoczynanie "nowego życia" od rozlewu krwi nie jest dobrym pomysłem. *odwróciła się, spojrzała na rozwalające się ściany. W jej oczach zamigotał znany już błysk,nie zwiastujący niczego dobrego. Wymruczała formułkę, machnęła ręką....

Wieśniacy zatrzymali się, przetarli oczy. Dom, który przed chwilą widzieli, zniknął. Kilku przestąpiło jednak kilka kroków do przodu, reszta poszła za ich przykładem.

Elfka zaklęła. Kolejny gest, kolejne zaklęcie, a zerwał się wiatr i rozległo wycie. Teraz nerwy coniektórych puścili, odwrócili się oni i odbiegli.

Nie wszyscy jednak. Garstka, zaledwie sześciu, wieśniaków dalej zmierzała w kierunku karczmy. Byli to Ci, którzy posiadali jakie takie uzbrojenie, choć kompletnym nazwać go nie można było.*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagrida Złotobrewa
Błazenka, Maskotka



Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 1061
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 32/777
Skąd: z lasu.

PostWysłany: Czw 18:46, 23 Lis 2006    Temat postu:

*parsknęła, uśmiechając się nienaturalnie wesoło* Dzięki *Najstarszy z mężczyzn podbiegł już na taką odległość, że nawet przy tak fatalnym wyposażeniu mógł być niebezpieczny* Może się odwalą *mruknęła, klnąc z cicha i bez namysłu natarła nań. Cięła krótko, szybko, skutecznie. Upadł na ziemię obok tępawego rzeźnickiego topora, koszula powoli barwiła się na czerwono. Jeden z wieśniaków zawył wściekle i rzucił na nich się wraz z pozostałymi. Rozpoczęła się dziwaczna walka. Ci byli młodsi, sprawniejsi i nieco lepiej od denata posługiwali się swoją bronią, a jednak kontrast był spory. Rath zacmokała niezadowolona* Znowu... *Hag sparowała cios młodego mężczyzny, bawiąc się bardziej niż bijąc. Swoją drogą był całkiem przystojny* ...jest jak... *prawie wpadła na walczącego od niechcenia Morgotha* ...jak dawniej! *wybuchnęła szaleńczym śmiechem i przebiła na wylot młodego chłopaka. Krew trysnęła jej na twarz; sprawiała wrażenie opętanej*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rathes Shilene
Pani Cienia



Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1550
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: ...z dawnego uśmiechu

PostWysłany: Czw 20:00, 23 Lis 2006    Temat postu:

*jakby nie widząc przelatujących jej koło głowy wideł [ktoś był na tyle naiwny, by w nią nimi rzucić] oparła się o ścianę karczmy i powiodła wzrokiem po walczących* Haguś, maleńka, to cięcie chyba Ci nie wyszło... z całą pewnością powinnaś popracować nad techniką *stwierdziła najspokojniej w świecie. Znów coś świsnęło, a nóż wbił się kilka centymetrów od jej ucha* No proszę... oni się jednak czegoś nauczyli. Jeszcze kilka lat i mnie zabiją *wywróciła malowniczo oczami. Nie zwracano na nią większej uwagi - tak przynajmniej myślała*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hagrida Złotobrewa
Błazenka, Maskotka



Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 1061
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 32/777
Skąd: z lasu.

PostWysłany: Czw 22:54, 23 Lis 2006    Temat postu:

*zawyła wściekle* No co? Co Ty ode mnie chceeee... *uniknęła ciosu zadanego hmm sporym nożem* Ja nie jestem arystokratka *uchyliła się lekko* ...nie miałam nauczycieli, nie latałam z *z trudem pozbyła się włosów z twarzy* ...z mieczem w koronkowej koszulince *złapała widły leżące na ziemi i podbiegła do Rathes. Oparła się o ścianę, patrząc jak Morgoth i Sindari rozprawiają się z resztkami, które pozostały z wieśniaków. Przed Mściwym klęczał ostatni jeszcze żywy. Bełkotał coś i pluł krwią. Wojownik chyba nie śpieszył się, by go zabić* O, koniec zabawy... Na na naaaa, przykłujmy go do drzewaaa... *trzepnęła Rath po głowie, zahaczając o sterczący z drzwi nóż* Wariatka *wyszczerzyła się do niej i oparła na widłach* Czuję się jak rolnik.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lunarie Srebrzystooka
Kapłanka i Czarownica



Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 1395
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: Laurelindorenan

PostWysłany: Pią 0:28, 24 Lis 2006    Temat postu:

Oj. A cóż to? *nachyliła się i podniosła z podłogi coś, co wyglądało jak duży, mocno zmasakrowany pentagram sklecony z jakichś drucików* To mi się nie podoba. To miejsce jest dziwne *oświetliła różdżką resztę pomieszczenia*
Cóż, przede wszystkim wypadałoby tu trochę sprzątnąć... a potem się zobaczy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Romenna Natiale
Pani Zagrody



Dołączył: 27 Kwi 2006
Posty: 649
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: Trochę tu, trochę tam...

PostWysłany: Pią 8:27, 24 Lis 2006    Temat postu:

*Romenka słysząc że walka na zewnątrz ustała, dodała* Tak... Szczególnie na zewnątrz. To co zaczynamy? *i zaczęła wzbijać kurz w powietrze co rusz znajdując jakieś dziwne przedmioty...* Co to wszystko jest?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sindarion Maloneos
Trubadur



Dołączył: 03 Maj 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/777
Skąd: Shire

PostWysłany: Wto 21:37, 28 Lis 2006    Temat postu:

Jeśli o mnie chodzi, to nie znęcałbym się tak nad tym wieśniakiem * wtrącił Sindari po dobiciu ostatniego.... przedostatniego z chłopów* elfy raczej nie mają tego w zwyczaju a ja tego nie popieram.... ale zróbcie, co chcecie. Tak czy owak świetnie się z Wami walczy. Widać, że ten fach nie jest Wam obcy* tu skłonił się w stronę Hag i Mściwego

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Osada Fantasy... Strona Główna -> Ruiny Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 1 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1